Odezwał się dzwonek. Rainie wyprostowała się, leniwie przeczesała dłonią

- Elizabeth Quincy, jesteś wyjątkowo mądrą kobietą.
– Sprowadź Shepa. Niech spotka się z nami u Rainie.
w podziemia, Quincy bardzo rzeczowym tonem składał raport przed swoim
jedzenia i towarzystwa. Kiedy dotarł do kępy pochylonych drzew,
Stała twarzą w twarz z trzynastoletnim Dannym O’Grady, bladym jak płótno i
które trzeba sprawdzić. Potem pani poszczuje swojego szeryfa na ludzi, których
powinien przechodzić samotnie. Ostatniej nocy, zanim znowu go zaatakowała, zauważył ból
Pomyślała o tamtej nocy sprzed lat. – Taaa – powtórzyła z rezygnacją. – Ruszamy.
męskim przebraniu. Iksowi wystarczyło sprytu, żeby spreparował pocisk. W porównaniu z
co stanowczo odstręczy psychopatów skazanych na dożywocie od zabawiania
pomyślałam o Lucasie pod werandą i dziwnym śnie, o człowieku w czerni. Nagle
widząc stanowczy wyraz twarzy wartownika. - Wiem, nie mogę wjechać na
- Bethie. Wiele razy nazywałeś mnie Bethie. Zawsze Bethie, nigdy Liz
8) żyli w silnym stresie sytuacyjnym wywołanym chociażby niedawną utratą pracy,

krew i porównają mój DNA z DNA Ronalda Dawsona.

– Właśnie że ma. W rękach dobrego adwokata, Conner, znaczenie może mieć plakat
gotowa. Znowu wypadła na dwór. Podniosła broń do góry, wysoko aż pod czarne, aksamitne
Zanim jednak zdążyła nacisnąć mocniej, Quincy w irytujący sposób przejął pałeczkę.

układ!

wyrządzone przez ich dzieciaki.
wycofać. Prawdziwie południowa grzeczność. Uniosła czekoladkę. Nie miał
jaki można dostać w nagrodę za dwadzieścia lat służby. Postrzelony w górną część klatki

170

W środku uderzające połączenie czerni i chromu. Takim samochodem
ale może nie teraz. Niedawno zjadłem duży lunch. - Położył pudełko na
to czuł.